22 marca 2013

Padło na rosyjskie. Jak szał to szał :-)


Moi Drodzy, tudzież moje Drogie!

Takich postów miało z założenia nie być, ale! W końcu uznałam, że sama takie lubię więc czemu by od czasu do czasu nie skrobnąć czegoś u siebie. Jako że słowa "haul" nie znoszę, to będzie po prostu post z zakupami z Kaliny z krótkimi spostrzeżeniami na temat produktów, które już znam.

Otóż uległam (nie po raz pierwszy) blogowemu szaleństwu i dałam się wciągnąć w kolejną skarbonkę :-) Tym razem jednak nie żałuję i mam zamiar zasilać konto tego sklepu dłuższy czas, bo jak się okazało, to dobra inwestycja! Ale co ja piszę, za pewne doskonale już to wiecie i założę się, że większość z Was coś już na sobie wypróbowała albo planuje to zrobić :-)

Jakoś tak się zawsze składało, że jak chciałam coś zamówić, to akurat nie było dostępne. Ostatnio jednak wyczaiłam moment i udało się kupić parę nowych rzeczy. Część ze zdjęć mam z poprzedniego zamówienia, ale pokażę je razem żeby było już zbiorczo:


Do włosów

Nazwy są linkami do opisu w sklepie:

1. Szampon do włosów tłustych - konsystencja tężejącej galaretki, pachnie ładnie, dobrze myje włosy, ale lekko przesusza i mocno plącze - bez odżywki ani rusz! Ograniczenia przetłuszczania nie zauważyłam...

2. Szampon do włosów neutralny - poczeka aż skończę kolegę obok, ale wiążę z nim spore nadzieje.

3., 4. Maska jajeczna i maska drożdżowa - uwielbiam maski do włosów! Oby były tak dobre, jak czytałam w recenzjach.

5. Aktywne serum na porost włosów - bardzo jestem ciekawa efektów, zwłaszcza, że skład bardzo dobry i nie trzeba stosować codziennie, co dla leniuchów jak ja jest wybawieniem.

6. Tonik przeciw wypadaniu włosów - zapach ma przepiękny, aplikator niekoniecznie... Czekam na rezultaty, bo póki co użyłam dopiero 4 razy.


Do twarzy

1. Serum do twarzy przedłużenie młodości (35-50) - kończą mi się powoli próbkowe zapasy i czas na coś w pełnowymiarowej postaci.

2. Aktywne odmłodzenie, krem pod oczy (50+) - mój ukochany Sylveco, o którym będzie niedługo, się kończy i postanowiłam go zdradzić. O ja niewierna! Boję się, że mogę żałować, ale chciałam zaryzykować i w ostateczności komuś opchnę, bo tubka 50ml jak na mazidło pod oczy to jednak dużo...

3. Glinki - anapska, morza martwego, wałdajska, kambryjska - wszystkie świetne.  

Biała - ładnie zmiękcza i pozostawia delikatną i oczyszczona skórę.  
Czarna - świetnie oczyszcza i likwiduje pryszcze.   
Niebieska - oczyszcza, rozjaśnia. 
Zielona - podsusza wypryski. 

Właściwie to wszystkie rozjaśniają, oczyszczają, ujędrniają i schładzają przyjemnie buzię. Co do zmywania, to najgorzej moim zdaniem schodzi czarna i strasznie brudzi przy tym włosy po bokach. Nakładam 2 razy w tygodniu i uwielbiam je za wydajność i działanie. Polecam wszystkim! A po więcej informacji zajrzyjcie na kanał Megi, która również jest wielką fanką tych glinek.

Dla ciekawskich: tak wygląda czarna (morza martwego) po dodaniu wody, czyli już widać, że nieźle może zapaskudzić wszystko dookoła:


4. Odmładzający krem na noc - wypróbuję jak skończę Gerovital Plant, o którym pisałam tutaj



Uff, się nalinkowałam jak nigdy.

Jeśli miałyście któreś z powyższych, to jestem ciekawa opinii! Oczywiście innych babuszek czy sybiraków również :-)



Do przeczytania,

Stref.


40 komentarzy:

  1. produkty do twarzy mnie nie kuszą.. ale te włosowe już bardziej :) zatrzymałam się na chwilę przy tym szamponie, ale jak nie ma wpływu na ograniczenie przetłuszczania, to nie chcę :P

    też nie lubię słowa haul! w ogóle nie lubię nadużywania słów z języka angielskiego, gdy gada się po polsku.. notorycznie mnie to tutaj do szału doprowadza.. jak słyszę, że ktoś zabukował bilet na holideya, to mnie skręca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że czasem łatwiej ludziom powiedzieć coś z angielskiego niż zastanowić się, że przecież w polskim też mamy takie wyrazy:) Oczywiście mama na myśli ekstremalne i notoryczne przypadki, bo wkraść jakieś pojedyncze słówko chyba każdemu się zdarzyło.

      Bardzo liczyłam na ten szampon, ale myję włosy codziennie, parę razy specjalnie przetrzymałam żeby sprawdzić jak działa, ale nic dobrego z tego nie wyszło...

      Usuń
    2. dokładnie! inna sprawa wrzucić coś co jakiś czas.. czy czasem gdy są słowa, których polski odpowiednik ciężko znaleźć (np. glow - musi byc po angielsku, bo idealnie opisuje to o co nam chodzi :)).. ale nadużywanie doprowadza mnie do szału..

      Usuń
  2. Jeszcze nie zamawiałam w tym sklepie - ile wyniosły Cie koszty przesyłki jeśli można wiedzieć? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, z tego co pamiętam, to sama byłam zdziwiona, że tak mało. Ostatnie zamówienie z 2 glinkami, 1 szamponem, serum, 2 kremami, 2 wcierkami wyniosło mnie chyba 6zł :) Ręki sobie nie dam uciąć, ale na pewno nie było to więcej niż 8zł.

      Usuń
  3. jeszcze nie używałam, ale wiele dobrego o nich słyszałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować, tylko asortyment mają taki, że łatwo się pogubić i zdecydować:)

      Usuń
  4. Jak skończą mi się maski to mam zamiar zamówić właśnie te glinki :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry wybór:) Tanie, bardzo wydajne i działają przede wszystkim.

      Usuń
  5. Wow.. same nowości u Ciebie ;) nie znam żadnego z tych produktów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja części też jeszcze nie znam i liczę, że się sprawdzą:)

      Usuń
  6. Jejaaa nie kuś ! :) Ja sobie przyrzekłam, że w kwietniu będę oszczędzać i nie mogę takich rzeczy oglądać bo mi ślina cieknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się, Kalina Ci nie ucieknie, a będziesz mogła cały kwiecień kompletować listę życzeń:p

      Usuń
  7. ja nie miałam, ale intesywnie się przyczajam :)
    zwłaszcza na maski do włosów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest tez jedna maska rosyjska, którą chciałam wypróbować (widziałam chyba u anwen), ale nie ma jej niestety w tym sklepie... Przyczajaj się:)

      Usuń
  8. Tonik przeciw wypadaniu jest super- mam nadzieję , że i Tobie posłuży. Natomiast serum na porost jest na mojej zakupowej liście , ale czytałam dziś mega pozytywną recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, fajnie wiedzieć! Jak uporam się z wypadaniem, to wezmę się za porost:)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. W kalinie prawie wszystko jest kuszące:)

      Usuń
  10. O jej jakie poważne zakupy!! Czekam na dokładne recenzje, bo powiem szczerze, że kuszą mnie rosyjskie cacuszka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś się z pewnością za jakiś czas pojawi, ale już teraz jest pełno recenzji, na pewno czytałaś nie jedną:)

      Usuń
  11. Zazdroszczę łupów i czekam na Twoje opinie! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. ja jakos nie przekonalam sie jeszcze do takich kosmetykow;)
    zapraszam;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z kolei od razu łykam haczyk na takie nowości:p

      Usuń
  13. Dla mnie rosyjskie kosmetyki są całkowitą nowością, właśnie od Hexx otrzymałam mleczko i krem na noc Babuszki Agafii, więc poznam je bliżej, Twoje zakupy są bardzo kuszące ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, tych produktów nie znam. Życzę miłego testowania:)

      Usuń
  14. Kochana nie miałam Batiste... czym się różni od Isany?

    OdpowiedzUsuń
  15. Powoli i ja zaczynam się wkręcać w ten szał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już się wciągniesz, to przepadniesz:p

      Usuń
  16. niezłą rosyjska kolekcja; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że nic się nie zmarnuje:)

      Usuń
  17. Genialne są rosyjskie kosmetyki :) Następnym razem jak będę robiła zakupy w Bioarp to skuszę się na te glinki :))


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news ;*

    OdpowiedzUsuń
  18. no no ale pokaźne zakupy! też mam kilka rosyjskich kosmetyków i jestem zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam takich nigdy, pozdrawiam :)
    www.prose-marakuja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Czy to możliwe, że Twoje zakupy bardziej cieszą mnie, niż Ciebie? ;) Jestem bardzo zaciekawiona, bo i na mnie rosyjski szał skutecznie działa i z chęcią sama złożyłabym jakieś zamówienie. Nie chcę jednak strzelać w ciemno, a jakoś nie chce mi się specjalnie zabrać i szukać recenzji ich kosmetyków, więc takie czekanie na Twoje recenzje dla mnie będzie wybawieniem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, dziękuję, ale obawiam się, że z moim tempem zużywania mogą te recenzje pojawiać się "niewiadomokiedy" :p

      Usuń

Wszelkie sugestie, opinie pozytywne, negatywne i pytania mile widziane.
Zawsze jednak szanujmy się nawzajem :-)
Dziękuję za komentarz!