Witajcie,
Nie wiem czy widziałyście nową gazetkę SP, ale jeśli nie, to
warto się jej przyjrzeć :-)
Ja pognałam do sklepu prawie natychmiast, z czego dumna nie
jestem, ale nie żałuję – poniżej zobaczycie, co udało mi się kupić. Wiem, że SP
nieraz zawyża ceny przy promocjach, ale dziś wyszłam na tych zakupach i tak
bardzo korzystnie. Nie kupiłam nic na
ostatniej przecenie w Rossmannie więc dziś mogłam zaszaleć.
Oto, co wrzuciłam do koszyka:
Skusiłam się na krem pod oczy Siquens, bo powiedzcie, aż żal
nie skorzystać z przeceny z 44,99zł na 10zł, prawda? Ok., szukam
usprawiedliwienia :-p
Z kuponów, które dostaję na maila biorę regularnie filtry do
wody Brita – 2 wkłady za 28zł, jak dla
mnie bomba.
Mój Anthelios żel-krem suchy w dotyku, o którym pisałam tutaj,
już ledwo zipie od wyciskania resztek więc potrzebowałam nowego filtra. Miałam
próbkę kremu z Vichy, również matującego i spodobało mi się, że nie bieli, tak
jak LRP oraz nie osadza się nieestetycznie na brwiach i skroniach. Postanowiłam
wypróbować pełną wersję, mimo że ochrona jest jednak niższa. Zobaczymy jak
sprawdzi się na dłuższą metę.
Postanowiłam też kupić wodę termalną z LRP – wiem wiem, może
część z Was kojarzy, że gdzieś pisałam, że dla mnie takie wody są zbędne, czy
raczej nie kupuję ich dlatego, że nie jestem regularna w używaniu. Myślę, że
czas dać szansę i tym produktom i sobie, zaszkodzić w końcu nie zaszkodzi, może a nuż się przekonam? Mam już miniaturę
tej wody z LRP, ale używałam jej dotychczas tylko go spryskiwania glinek. Wprawdzie chciałam wziąć osławioną Uriage, ale nie było akurat...
Jak się okazało i za Vichy i za LRP zapłaciłam 30% mniej niż
normalnie, bo jest promocja na pielęgnację, czyli 60,88 zamiast 86,98zł. Ale!
To nie wszystko. Do kremu z filtrem dostałam dodatkowo zestaw mini produktów, a
do wody LRP także mini zestaw + 3 karty rabatowe na -15zł przy zakupie innych
produktów tej marki.
No kurczę, aż szczęśliwa jestem, że wydałam pieniądze :-D
A
wód termalnych mam teraz w nadmiarze – dwie miniatury i jedna duża. Do tego w
gratisie pianka oczyszczająca i mały, suchy Antek, płyn micelarny w mini wersji
i kremik Aqualia Thermal.
Przy kasie nie omieszkałam się skusić na lekki krem
łagodząco-nawilżający Sensibio Light Biodermy, za 9.99zł (przy zakupach pow.
35zł) zamiast 52,99. Będzie w sam raz na jesienne kwasy. Był też do wyboru krem
pod oczy z tej linii w tej samej cenie.
Uff… Łącznie zaoszczędziłam 75 zł i zyskałam zestawy próbek.
No żyć nie umierać :p
Zachęcam też fanki miceli z
Biodermy do odwiedzenia SP, bo jest 1+1 gratis i mnóstwo innych przecen, z
których chyba warto skorzystać.
Skuszone promocjami, czy raczej ban na zakupy? :-)
Do przeczytania,
Stref.