Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szampony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szampony. Pokaż wszystkie posty

02 listopada 2012

Czy bingo?



Mam parę znajomych, które twierdzą, że jeśli produkt nie kosztuje więcej 30 zł, to na pewno jest do kitu, w ogóle fuj i koniec świata. Myślę, że większość z nas już dawno przekonała się, że drogie nie zawsze znaczy lepsze. Dziś więc będzie mowa o tanim i dobrym szamponie.


Gdzie:            Tesco
Ile:                 ok. 5zł
Ilość:             500ml
Producent:     BingoSpa


BingoSpa znają już chyba wszyscy, a przynajmniej cała blogowa sfera. Niestety stacjonarnie trudno dostać ich produkty, dlatego kupiłam jedyny, jaki był u mnie dostępny i padło na szampon jajeczny z kolagenem.




Na co dzień nie używam szamponów z SLESem, bo niestety muszę myć włosy co 1-2 dni więc dla dobra mojej skóry głowy używam łagodniejszych produktów. Raz w tygodniu sięgam jednak po ten właśnie szampon, żeby lepiej doczyścić przetłuszczający się skalp i zmyć z włosów silikony.

Co można zaliczyć na plus tego szamponu:

+ jakby lekko kremowa konsystencja
+ cena
+ ładny zapach, o ile ktoś lubi likier jajeczny, bo tak właśnie pachnie :-)
+ dobrze oczyszcza
+ nie zostawia ‘kołtuna’ na głowie
+ fajny skład

Minusami będą zdecydowanie:

- zbyt lejąca konsystencja
- pieni się dobrze dopiero przy drugim myciu (na opakowaniu jest wzmianka, że przetłuszczające się włosy myć dwukrotnie, nie wiem czy przy normalnych starczyłoby raz)
- słaba wydajność, ale co z tego, skoro za butlę 500ml płacimy 5 zł, a stosując raz w tygodniu to już w ogóle nie powinnam się czepiać :-)
- dostępność




W składzie znajdziemy m.in.:

kolagen,
ekstrakty z:  marakui, trzciny cukrowej, cytryny, ananasa, winorośli.


Cytat z KWC:

Szampon jajeczny Bingo Spa z dodatkiem kolagenu odżywia i pielęgnuje twoje włosy: dzięki zawartości składników naturalnych korzystnie wpływa na strukturę włosów, poprawia ich wygląd i kondycję. Jest szczególnie polecany do włosów rozjaśnianych i farbowanych oraz przesuszonych z natury. Dodaje włosom elastyczności, prężności i mocy. Zawiera ekstrakt z żółtka i kolagen, które działają silnie pielęgnująco i kondycjonująco, odżywiają i nawilżają włosy oraz widocznie poprawiają ich wygląd.
Żółtko – to bogate źródło protein i substancji lipidowych, które warunkują prawidłowe nawilżenie włosów. Zawarty w żółtku jajecznym zespól fosfolipidowy aktywnie odżywia skórę głowy i włosy aż po same końce. Nadaje włosom elastyczności i żywego blasku.
Kolagen powoduje, że włosy są przyjemne i miękkie w dotyku oraz sypkie, odbudowuje ich strukturę oraz chroni przed wnikaniem szkodliwych substancji z otoczenia. Jest także elementem intensywnie odżywiającym oraz nawilżającym zniszczone i osłabione włosy.




Zrobiłam eksperyment i nie nakładałam po myciu odżywki, co zawsze robię, bo nie wymagam od szamponu żeby działał za dwoje. Włosy były jakby lżejsze, niedociążone (dla niektórych to pewnie zaleta - dla mnie oznacza to puszenie), dobrze oczyszczone i miękkie. Zauważyłam też, że ładnie się błyszczały.

Krótko mówiąc, gdyby nie SLES, to byłabym skłonna stosować go codziennie i naprawdę uważam, że jest godny polecenia, choć opinie jak zawsze krążą różne :-)



Do przeczytania,

Stref.