11 czerwca 2013

Co z tą cerą?


Witajcie,



Dziś zaprezentuję Wam kolejny (po TCA – tu i szerzej tu) etap walki o ładną buzię. Uwaga, będzie długo!

W kwietniu wybrałam się na prywatną wizytę do pewnej pani dermatolog, która jako jedyna w mieście nie miała żadnych złych opinii w Internecie. Czy się zawiodłam, czy nie – na oceny przyjdzie czas po pełnej kuracji, w każdym razie już teraz wiem jedno: moje finanse ucierpiały znacznie…

Podczas wizyty pani doktor (przesympatyczna i nieprzyjmująca „za karę” tak na marginesie) zrobiła pełen wywiad: czego używam, co się sprawdzało, a co nie, jak tam ogólnie zdrowie, jak się odżywiam, jak genetyczne skłonności itp. Po czym tradycyjnie zaleciła antybiotyk :-) Znany chyba każdemu, kto ma problemy z cerą Tetralysal (mój w wersji 300mg). Do tego uzupełniająco Epiduo na noc i Normaclin punktowo na wypryski



Po miesiącu zaleciła badania krwi na wątrobę i ogólną morfologię. Dodatkowo mam unikać dużej ilości nabiału, który uwielbiam, ostrych potraw, które jem rzadko, no i słońca, przed którym i tak chronię twarz od dwóch lat z przerwami. Cytuję panią doktor: „Nie szaleć i oszczędnie z makijażem, bo to zmienia strukturę łoju”.

26 kwietnia zaczęłam, mającą potrwać 3 miesiące, kurację. Obawiałam się skutków ubocznych stosowania antybiotyku, tego, że leczy jedynie objawy, że może być wysyp, a ostatecznie trądzik i tak powróci. Ostatecznie uznałam jednak, że takie strachanie stanu skóry mi nie poprawi więc czas wziąć byka za rogi. I, lżejsza o kilka stówek, wzięłam.

Po półtora miesiąca łykania 1 kapsułki Tetra dziennie i Linexu Forte – osłonki (nie można brać jednocześnie, bo ponoć zmniejsza wchłanianie więc robię 2h przerwy), mogę stwierdzić, że nie doświadczyłam żadnych negatywnych skutków. Zero nudności, bólów brzucha itp. Robiłam parę dni temu badania i wątroba też działa jak ta lala.




A cera? No tak, to najważniejsze :-)

Zaznaczę, że nie mam wielkiego problemu z ropnymi wypryskami, a policzki mam w zasadzie całkiem czyste i tylko strefa T cierpi.
Póki co jestem bardzo zadowolona z efektów. Ominął mnie wysyp (a może jeszcze nie nadszedł?), zniknęło 80% uporczywych grudek, a nos uwolnił się od wągrów! Szczerze mówiąc już nie pamiętam czasów, kiedy ich wcale nie miałam.. Pory nie są idealnie czyste, bo wiadomo, że jak ścisnę, to coś tam wychodzi, ale nie ma czarnych kropek, a to najważniejsze.

Dodatkowo – prawie oduczyłam się dłubania przy buzi hurra :-) Dużo mniej dotykam, nie drapię, rzadko wyciskam, bo i nie ma za bardzo czego. Pryszcze w zasadzie się nie pojawiają, jedynie jak zawsze przed okresem i ewentualnie, jeśli zjem coś bardzo ostrego (jak ostatnio), to pojawią się ze dwa. A z nimi niestety Normaclin radzi sobie słabo :-( Szkoda, bo Klindacin T, który miałam wcześniej był świetny, a to przecież ta sama substancja (klindamycyna). 



Epiduo z kolei stosuję na noc, 2-3 razy w tygodniu. Niewielką ilość wsmarowuję w czoło, brodę i część nosa omijając  naczynkowe skrzydełka, bo piecze. Nie mam poza tym żadnych podrażnień, wysuszenia, widocznego łuszczenia, ani innych niepożądanych działań. Jest tak, jakbym smarowała się zwykłym kremem, jednak widzę, że działa. Wygładza skórę i dobrze zapobiega zatykaniu porów. Najwyraźniej retinoid i nadtlenek benzoilu, w takiej dawce i częstotliwości używania, mi służą. 
W kwestii przebarwień jednak zmiany nie ma, a strasznie na to liczyłam :-( Cóż, przyjdzie mi się pokwasić jesienią.



Buzię oczyszczam mydełkami, o których niedługo może coś skrobnę. Dawno zrezygnowałam też ze zwykłych ręczników, na rzecz tych papierowych.

Na koniec małe podsumowanie dla zainteresowanych, czyli orientacyjna cena za całą kurację (w mojej aptece), nie licząc groszy po przecinku:

Wizyta prywatna: 100zł
Normaclin: 15zł
Epiduo: 39 zł
Linex Forte: 45zł
Tetralysal: 180zł
Badania krwi: 21zł
Razem: 400zł. 

Ładna buzia – bezcenne!

Nie wiem jak to będzie dalej, mam nadzieję, że tylko lepiej, a po wszystkim stan cery nagle się nie pogorszy. Dam znać, trzymajcie kciuki!


Do przeczytania,

Stref.

23 komentarze:

  1. Mocno trzymam kciuki za udaną kurację! :)
    Dobrze, że nie miałaś skutków ubocznych po tabletkach. Czytałam, że potrafią nabroić w organizmie.
    A czym planujesz pokwasić się jesienią?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jeszcze czym, ale czymś na pewno:) Może seria migdałem, może zdecyduję się na glikolowy, którego jeszcze nie próbowałam, albo jakąś mieszankę... Ostatecznie TCA, ale muszę to przemyśleć.

      Usuń
  2. Brałam tetralysal przez pół roku, najpierw tabletke dziennie potem mniej...podczas kuracji buzia rzeczywiście się oczyściła, jednak po odstawieniu powtórka z rozrywki :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest właśnie najgorsze:/ Mi dermatolog też mówiła, że możliwe, że problem wróci, a wtedy już tylko Izotek zostaje. Frustrujące...

      Usuń
    2. u mnie tak samo. kiedy brałam tetralysal buzia była ładna i czysta, kiedy odstawiłam jeszcze może przez 2,3 tygodnie był spokój i powrót. brałam je może ze 2 lata, aż w końcu zmieniłam dermatologa. teraz mam tylko maści i witaminy, ale widzę poprawę :) życzę powodzenia w walce o ładną buzię, bo dokładnie wiem co czujesz! :)

      Usuń
    3. Etap z maściami i witaminami przechodziłam jeszcze przed antybiotykiem i niestety nie pomagało:/

      Usuń
  3. Bardzo mono trzymam kciuki :* ale z tego co piszesz to wszytsko jest na dobrej drodze :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzenia ! :*
    Ja na razie zachwycam się Klindacinem T, a na całość ryjka mam Acne Mat i to sobie poradziło z stresowymi zmianami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałuję, że ponownie nie dostałam recepty na Klindacin. Fajnie, że u Ciebie też się sprawdza, chociaż masz cerę marzenie jak dla mnie:)

      Usuń
    2. Generalnie też nie narzekam na nią, ale właśnie podczas stresowych sytuacji (matura, egzaminy, zaliczenia, jakieś większe wyjście) moja twarz się przeradza w koszmar... Teraz jestem podczas takiej "stresowej" kuracji i pierwszy raz mam z nim styczność, choć mam nadzieję, że Klindacin posłuży mi jeszcze dłuuugo bo jest mega :) szkoda, że Normaclin okazał się gorszy... Mogła CI przepisać tamten, skoro się sprawdzał :)

      Usuń
    3. To akurat moja wina, bo chciała pisać Klindacin, a ja powiedziałam, że on jest dobry, ale zasycha i później jakby łuszczy się na twarzy i spytałam czy jest na to rada. A pani zapisała po prostu co innego z tą samą substancją, ale innym składem:) Także mam nauczkę, żeby nie wybrzydzać.

      Usuń
    4. hey hey! klindacin t i normaclin to to samo - znaczy zamienniki, można poprosić o normaclin jak ma się receptę na klindacin t, ja mam na odwrót, chciałam normaclin był klindacin t i właśnie zaczynam kurację, z tym, że tylko żel, żadnych antybiotyków, kiedyś miałam, ale pomógł na krótko. ja nie tylko na buzi jestem obsypana - plecy to istny koszmar :| muszę zapisać się do innego lekarza.

      Usuń
    5. Normaclin ma dodatkowo alantoinę, ale niestety dla mnie jest za wodnisty i działa gorzej:/

      Usuń
  5. brałam i odstawiłam jakoś w kwietniu póki co mój stan skóry jest dosyć znośny ale raczej z taką skórą skłonną do zanieczyszczeń trzeba się obchodzić jak z jajkiem i cały czas się pilnować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze mam problem, żeby nie skusić się na jakiś nowy kosmetyk, ale z drugiej strony wiem, że mogę sobie spaprać cerę... Dlatego będę korzystać z tego czasu, że nic mnie nie zapycha i popróbuję teraz:)

      Usuń
  6. Ojj, Sesy niestety nie mam, ale Spirulinę chętnie oddam za odlewkę maski drożdżowej :) I Eliksir mnie zaciekawił z Wibo, ale widzę, że dwie pomadki chcesz wymienić :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie więcej niż pół oryginalnej zawartości, opakowanie nie było wypełnione po brzegi zaraz po otwarciu, jak pisałam użyłam maksymalnie 4 razy po płaskiej łyżce :)

      Usuń
  7. Miałam Klindacin T i Epiduo. Nie pamiętam, jak się u mnie sprawdził ten pierwszy, ale Epiduo zadziałał :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Troszkę się tego nazbierało, a i cena kuracji potrafiłaby nie jednego położyć na łopatki, dlatego musi - a nie tylko powinno - byż lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. dokładnie, ładna buzia to rzecz bezcenna :) najwazniejsze, że efekty są i oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dostałam właśnie taki sam zestaw leków. Czy mogłabyś powiedzieć jak ostatecznie zadziałała na Ciebie ta kombinacja?

    OdpowiedzUsuń
  11. Pamiętam, kiedy moja pierwsza dermatolożka przepisała mi Tetralysal również. I pierwszy i ostatni raz byłam prywatnie, wizyta trwała 5 min., to sama mam na nfz. Brałam go niecałe 3 miesiące i niby było lepiej, ale wróciło wszystko. Do antybiotyku doustnego również metronidazol (miałam nudności, odstawiłam), wit. pp i Duac. Żałuję wydanych pieniędzy, bo leczenie nie pomogło i po 2 latach nadal się leczę. Tyle że u innej dermatolożki. Dzisiaj dała mi skierowanie do laryngologa, może przez migdałki powstają te stany zapalne na twarzy. Za parę dni mam umówioną wizytę. Tetralysal brałam od września do grudnia, a już w styczniu miałam żelazo na poziomie 46,0, więc niedobór. Także uważajcie, bo tetracykliny hamują wchłanianie żelaza.

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie sugestie, opinie pozytywne, negatywne i pytania mile widziane.
Zawsze jednak szanujmy się nawzajem :-)
Dziękuję za komentarz!