07 lutego 2013

7 faktów o mnie, włosy i liebster oraz pytanie na koniec



Witajcie ponownie,

Kompletny brak czasu itp. itd. i nie będę się dalej tłumaczyć, bo wstyd i hańba, a i tak wszystko jasne :)
I wstyd nr 2 – odpowiadam dopiero na bardzo, bardzo zaległe tagi… Nie typuję nikogo, bo nie ma to już sensu, ale mam nadzieję, że mimo wszystko odpowiedzi się spodobają.

Zacznę od najstarszego:

Moje włosy w pigułce, czy w moim przypadku raczej Moje kudły w pigułce :)  - dziękuję Claudenko za otagowanie!


1. Twój naturalny kolor włosów.

Średni brąz

2. Twój obecny kolor włosów.

Nie farbuję więc jak wyżej :)

3. Aktualna długość Twoich włosów.
 
Do łopatek

4. Długość, na jaką chciałabyś zapuścić włosy.

Ciut za talię byłoby idealnie…

5 Jak często podcinasz końcówki?

Co 2 miesiące, albo jak mi się przypomni :)

6. Twoje włosy są proste, falowane czy kręcone?

Niby proste, ale lubią się falować na końcach. Jeśli są cieniowane, to wtedy już niezgrabne fale murowane!

7. Jaką porowatość mają Twoje włosy?

Powiedzmy, że od głowy do ucha niską, a dalej w dół jest coraz bardziej porowato, o końcówkach nie wspominając :/

8. Jakie są Twoje włosy (np. normalne, przetłuszczające się, suche itd.)?

Przetłuszczające się u nasady, suche na końcach.

9. Jak wygląda Twój codzienny włosowy rytuał pielęgnacyjny? 
 
Myję włosy codziennie nad czym ubolewam… Zwykle jest to łagodny szampon, obecnie Natura Siberica do włosów tłustych. Po myciu odżywka z dodatkiem paru kropli hydrolizatu keratyny, a dwa razy w tygodniu maska pod czepek na 5-10 min. Końcówki zabezpieczam jedwabiem Joanny lub Mariona, a poza tym nie robię nic więcej. Zaniedbałam olejowanie, za którym ‘przestałam przepadać’ i nałożę łopian może 1-2 w miesiącu. We wcierkach też regularna nie jestem, przeważnie co trzy mycia się zmuszę i wtedy wcieram.


10. Czego nie lubią Twoje włosy (np. wiatru, silikonów itp. - wszystko co przyjdzie Ci do głowy)?

Nie lubią kokosa w każdej postaci, trzymania masek dłużej niż 10 min i suszenia, nawet chłodnym nawiewem. O i wsuwek jeszcze, to zdecydowanie, bo ich nadużywam. Pewnie znalazłoby się jeszcze parę rzeczy, o których albo zapomniałam, albo jeszcze o nich nie wiem.

11. Co lubią Twoje włosy? (np. olejowanie, długie spacery przy blasku księżyca itp. - wszystko co przyjdzie Ci do głowy)?

Lubią maski, głównie Sleek Line Stapiza, emolientowe odżywki, keratynę i płukankę z żelu lnianego, której nigdy nie chce mi się robić…

12. Jaka jest Twoja ulubiona fryzura?

Luźny, upięty dość wysoko koczek.

13. Gdyby Twoje włosy umiały mówić to co by powiedziały?

Leniu, nie udawaj, że nas pielęgnujesz, tylko zacznij to robić :)



Liebster po raz drugi – dziękuję Marthe Tischendorf!

      1. Spodnie czy spódnica ?

Spodnie! I to koniecznie rurki. Jeśli chodzi o spódnice, to dobrze wyglądam jedynie w ołówkowej, ale po prostu ich nie lubię…

2. Bez jakiego kosmetyku nie wyobrażasz sobie życia ?

Hmm.. bez tuszu do rzęs?

3. Gdybyś miał/a możliwość zmienić swój wygląd co byś w nim zmieniła ?

Chyba zwęziłabym ramiona :P

4. Kawa czy herbata 

Kawę lubię, ale herbata zdecydowanie. Albo zielona, albo jakieś ziółka.

5. Morze czy góry

Trudny wybór! Oba mają wady i zalety, ale wybieram góry.

6. Ostatnie 5 zł wydajesz na...?

Jakąś kremówkę czy inne pyszne ciacho:p

7. Twoja ulubiona książka to...?

Saga „Miecz Prawdy” Terry’ego Goodkinda

8. Twój sposób na nudę to...?

Książka, kocyk, herbatka, przeglądanie pierdół w necie – takie tam nic szczególnego :)

9. Wino czy piwo?

Rzadko wybieram cokolwiek z tych dwóch, ale jeśli już to słodkie wino.

10. Jakie jest Twoje największe marzenie?

Jeszcze go do końca nie zidentyfikowałam, ale na pewno nie jest jakieś wyjątkowe i oryginalne :)

11. Jakie jest Twoje hobby?

Nie wiem, czy mogę to do końca nazwać swoim hobby, ale lubię kombinowanie własnych kosmetyków.



Oraz 7 faktów o mnie – tu Marigold i Picola, dziękuję dziewczyny!

            1.  Jestem typową domatorką. Dom, to moje ulubione miejsce i się w nim nie nudzę. Zawsze można coś poczytać, poszperać w necie, coś obejrzeć, położyć się, zajrzeć do lodówki… :)
Nie lubię tzw. plenerów, nawet jak jest ciepło na dworze. Piknik na trawie, ani żadne namioty nie dla mnie. I te robale, które tylko czekają, żeby ugryźć albo tobie usiąść…brrr! Spacery owszem, bo mam przed sobą perspektywę szybkiego powrotu do domu :)

            2. Nie znoszę, kiedy ktoś żuje gumę! Sama rzadko to robię, a jeśli już to tylko na 2 minuty żeby odświeżyć oddech i zaraz wyrzucam. Doprowadza mnie do szału ten ruch mielenia szczęką, a nie daj Boże jak ktoś jeszcze mlaska albo z tej gumy „strzela”.  Na samą myśl mam nerwa :)

            3. Publiczne toalety – czy ktoś nie ma z nimi problemu? Unikam ich jak ognia, wszędzie widzę czające się bakterie, wirusy i inne paskudztwa. Dotknięcie gołą ręką klamki, spłuczki czy kranu to dla mnie coś strasznego. Ogólnie mam małego bzika na punkcie mycia rąk. Wiecie, że robię to nawet po myciu naczyń? Obłęd…

           4. Uwielbiam maseczki do twarzy! Ale koniecznie te suche, żadnych saszetkowych sklepowych. Mieszanie różnych ekstraktów, glinek, czy alg i nakładanie powstałych brei na twarz to dla mnie rytuał i taka mała-wielka przyjemność.

           5. Nie umiem zginać dużych palców u stóp :P

           6. Nie umiem i nie chcę umieć chodzić na szpilkach. Jestem dość wysoka, a w obcasach wyglądam moim zdaniem śmiesznie… Poza tym cenię wygodę i kręgosłup, który i tak mi szwankuje.

           7. Chciałabym mieć ładną, kameralną sesję zdjęciową. Ot tak dla siebie, na pamiątkę, a nie na facebooka :)

To chyba wszystko jeśli chodzi o tagi, mam nadzieję, że nic nie pominęłam!



A teraz coś dla zainteresowanych kwasami:

Za parę dni wybieram się na zabieg kwasem TCA - boję się jak cholera :/

Czy byłybyście zainteresowane postem o takim zabiegu? Dajcie znać!



Do przeczytania,
Stref.

18 komentarzy:

  1. Oj obcasowa pokrewna dusza! :)
    A co do żucia gumy ostatnio widziałam taką "dziunię" w mieście która śmiejąc się mlaskała gumą i zastanawiałam się jak ona to robi, że jej nie wypadnie! :D fuj...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że to dość częsty widok i ja też nigdy nie mogę się nadziwić jak one to robią:p

      Usuń
  2. Mam podobnie z gumami do żucia. Sama jak żuję to robię to dyskretnie i po chwili pozbywam się jej. Częściej sięgam po tic-taca;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zupełnie zapomniałam, że jest coś takiego jak tic-tac! Kiedyś uwielbiałam zielone - smakowały jak pasta do zębów, ale nie wiem czy jeszcze są, muszę się rozejrzeć po sklepach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kojarzę zielonych... . białe - miętowe i pomarańczowe - owocowe to norma u mnie.

      Usuń
  4. możemy sobie podać łapkę :) też jestem domatorką i gdyby można było, to z domu bym nie wychodziła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A szczególnie jesienią i zimą:)

      Usuń
  5. moja włosy tez się przetłuszczają u nasady a końce mam suche ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczę, że kiedyś dojdę z tym do normalności:)

      Usuń
  6. Też jestem domatorką i tak mi dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa dziewczyna z Ciebie, a w dobrym gabinecie krzywdy Ci nie zrobią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Mam nadzieję, bo pani zapewniała mnie, że zrobiła już dużo takich zabiegów i ogólnie uspokajała, a ja za dużo się na różnych forach naczytałam...

      Usuń
  8. dołączam do czekających na post o kwasach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie napiszę co nieco po paru dniach po zabiegu, sama jestem ciekawa jak to wszystko wyjdzie:)

      Usuń
  9. zemna jest podobnie len i wlosy mowia nie udawaj:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej,
    zostałaś otagowana: http://strefazmyslow.blogspot.com/2013/02/its-only-picture-tag-dzis-kolej-na.html
    Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię tego typu TAGi, można się ciekawych rzeczy o sobie dowiedziec;)

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie sugestie, opinie pozytywne, negatywne i pytania mile widziane.
Zawsze jednak szanujmy się nawzajem :-)
Dziękuję za komentarz!