10 maja 2013
Wymiana
Witajcie,
U góry znajdziecie stronę, na której zamieściłam zdjęcia produktów, które chciałabym wymienić i najwyższa na to pora. Jeśli byłybyście zainteresowane, to zapraszam do oglądania. Postaram się z czasem poszerzyć "ofertę". Jeśli taka forma się nie sprawdzi, to pewnie zorganizuję jakieś rozdanie, bo podejrzewam, że może nie być łatwo znaleźć produkty do wymiany, które obu stronom by pasowały. Ale próbuję :-)
Czy Wy też dzisiaj tak zamulacie? Ciśnienie takie czy co...
Do przeczytania,
Stref.
06 maja 2013
Peeling kawitacyjny w domu
Witajcie,
Należę do tych osób, które lubią zabiegi kosmetyczne, ale
powiedzmy, że boli ich wydawanie na nie pieniędzy :-) Na początku zachwyciłam
się gabinetowymi maskami algowymi – od tej pory zamawiam je przez Internet i
mam zawsze u siebie. Wychodzi taniej i mogę się nimi wysmarować kiedy chcę.
Oczywiście, fajnie jest się umówić od czasu do czasu i „dać się sobą komuś
zająć” w gabinecie, ale nie zawsze jest na to czas i pieniądze. Dlatego
postanowiłam kupić sobie małe urządzenie do kawitacji.
Peeling kawitacyjny jest akurat jednym z tańszych zabiegów,
jednak w zależności od salonu spotkałam się z rozstrzałem 40-70zł, podczas gdy
za swoje urządzenie zapłaciłam 129,60zł+przesyłka. Same widzicie, że zakup
szybko się zwraca, zwłaszcza jeśli chciałybyśmy wykupić serię w gabinecie
kosmetycznym. A tak, w zaciszu domowym mamy wcale nie gorszą opcję :-)
Sam zabieg od strony mechanicznej polega na przesuwaniu po
wilgotnej skórze metalową szpatułką. Urządzenie emituje fale ultradźwiękowe, a
te w połączeniu z wilgocią tworzą mikropęcherzyki powietrza, które pękając
rozbijają martwy naskórek. Dzięki temu możemy cieszyć się wygładzoną,
oczyszczoną i odświeżoną skórą. Najwygodniej jest przecierać dane miejsce
mokrym wacikiem i wtedy od razu przejeżdżać po nim szpatułką.
Efekty są naprawdę powalające i właściwie natychmiastowe. Po
dwóch zabiegach dostałam od mężczyzny komplement, że mam jakąś inną, ładniejszą
skórę, a jak już facet coś takiego zauważył, to znaczy, że naprawdę tak jest :-D
Wszystkie skórki zniknęły, skóra nabrała naprawdę zdrowego
koloru, stała się promienna, gładka, odprężona… No naprawdę nie widzę minusów!
A maska algowa na koniec idealnie kończy wszelkie poczynania i łagodzi
ewentualne zaczerwienienia (tak, tak, na początku nie obeszło się bez małych
wpadek typu „za mocno przycisnęłam” :-) )
Urządzenie ma też funkcję sonoforezy – odwracamy szpatułkę
na drugą stronę, przełączamy guzik i możemy przystąpić do wprowadzania
wybranego preparatu wgłąb skóry także poprzez przesuwanie metalową końcówką po
twarzy. Jestem na etapie poszukiwania dobrego serum albo żelu i zobaczymy co z
tego wyjdzie, bo rosyjskie serum za szybko się wchłania. Właściwie to trudniej
mi uwierzyć w działanie sonoforezy, bo nie wiem na ile to jakby gadżet, a na
ile rzeczywiście coś robi. W każdym razie nie zaszkodzi :-)
Zabieg nie jest bolesny. Moim zdaniem ani przyjemny, ani
nieprzyjemny – ot, takie jeżdżenie po buzi. Jeśli chodzi o sonoforezę, to
urządzenie „pika” w dość denerwujący sposób i trochę drażni uszy, ale nie jest
to na tyle uciążliwe, żebym z tej części zabiegu póki co zrezygnowała.
Naprawdę mogę polecić zakup podobnego urządzenia (moje jest
bezprzewodowe więc chyba wygodniej niż z kabelkiem) osobom o poszarzałej i
zanieczyszczonej skórze, cerom wymagającym odświeżenia, wygładzenia i
oczyszczenia z płytkich zaskórników oraz tym, które nie tolerują mechanicznych peelingów.
Poliki mam naczynkowe, ale nie reagują
negatywnie więc co wrażliwsze skóry i te ze skłonnością do czerwienienia też
powinny być zadowolone.
Zabieg jest szybki, prosty, a efekty zdumiewające. Mam
nadzieję, że urządzenie posłuży mi jak najdłużej (ma 24 mies. gwarancji).
Używałam łącznie 5 razy na twarz+szyja+plecy i jestem bardzo zadowolona.
Teraz czekam na filmik u nissiax83,
bo widziałam, że szykuje coś na ten temat więc liczę, że dowiem się czegoś
ciekawego.
Co do przeciwwskazań, na świstku dołączonym do kartonika mam
napisane tak:
Ciąża, choroby serca, metalowe implanty, stwardnienie
rozsiane, osteoporoza, zapalenie żył, ostre stany zapalne, aparat na zęby,
padaczka, rozrusznik serca, nowotwór, niewydolność krążenia, menstruacja, ropne
stany zapalne.
Co myślicie o takich domowych zabiegach? Może używacie
podobnych urządzeń? Dajcie znać.
Do przeczytania,
Stref.
Subskrybuj:
Posty (Atom)